Blog o podróżach. Oderwij się od codzienności.
Najnowsze Posty

Wędrówki po Tatrach

Wyjazd w Tatry? Dawno na to czekaliśmy z ''A''. To się nie mogło skończyć inaczej. Z tej wycieczki przywiozłem megabajty zdjęć kwiatków, łąk, liści i robaczków.

Oto moja kolekcja fotokwiatków. Nie jestem żadnym tam fotografem, pstrykam, bo lubię.





















Już nie długo kolejna część zdjęć...

Londyn na jeden dzień. Czyli Stolica Anglii w pigułce.

Jak dla mnie jeden dzień w Londynie to zdecydowanie za mało.

Ale wiem, że ludzie nie mają wyboru - są w Londynie przejazdem między jedna a druga podróżą, lub zdobyliśmy super tanie bilety ale już następnego dnia musimy wracać do Polski.

Jeden dzień  w Londynie, myślę, że to jest wykonalne. Powinniśmy  zobaczyć co najmniej 3 lub 4 miejsca  w ciągu dnia i jeszcze mieć energie na kolację w godzinach wieczornych.

Wszystkie moje propozycje będą zapchane do granic możliwości wiec każdy z was może też sobie część miejsc odpuścić jeśli nie będzie się czuł na siłach.

Sugestie te są połączeniem tego, co znalazłem w Internecie i moich doświadczeń.

Wiele osób i informacji turystycznych zaleci wam kupno biletu na jeden z piętrowych autobusów turystycznych. Można zobaczyć bardzo dużo w  Londynie w  ten sposób ale też jest kilka niedogodności. Wystarczy pamiętać, że autobus może utknąć w korku, a jeśli na zwiedzanie masz tylko jeden dzień to za dużo nie zobaczysz w ten sposób. Taka wycieczka nie jest też tania za jeden dzień trzeba zapłacić od 150zł do 250zł.

Dojechać metrem lub wziąć taksówkę? Co do metra, jestem wielkim fanem. Jest łatwe w obsłudze, wiele tańsze niż autobus, i jesteś za pan brat z mieszkańcami. 


Pamiętajcie tylko że niektóre zabytki tylko sprawiają wrażenie że są blisko stacji metra. Buckingham Palace jest dobrym przykładem. Pamiętajcie zabytki na mapie są dalej niż się wydaje.

Co polecam koniecznie zobaczyć w Londynie?

Westminster Abbey jest, po prostu, wspaniałe. Jest to miejsce pochówku królów i królowych angielskich jak również wielu znaczących obywateli. Kącik Poety skupia największe nazwiska z historii angielskiej literatury, takie jak Chaucer, Shelleya i Keatsa. Otwierana o 9:30 na pewno przywita nas tłumem zwiedzających. Niestety wewnątrz nie można robić zdjęć. Gdyby było można, to pewnie nadal bym tam siedział i pstrykał zdjęcia ;) .

Gmachu Parlamentu i "Big Ben"  musicie koniecznie zobaczyć, ja trafiłem najpierw na Trafalgar Square. Jak wędrowałem wokół placu widziałem, po raz pierwszy, w oddali Big Bena. Są to chwile których nigdy nie zapomnę. 



Na szczęście dla ciebie podróżniku , po wyjściu z Westminster Abbey, Big Ben i Parlament będą tuż obok. Parlament składający się zarówno z Izby Lordów i Izby Gmin i istnieje od XI wieku. Dwie westminsterskie wieże to szeroko znany Big Ben oraz Wieża Victorii, na której podczas obrad parlamentu widnieje flaga narodowa. Brytyjski Parlament jest udostępniony zwiedzającym, jednak dostać się do niego wcale nie jest łatwo – kolejki są bardzo długie. 

Najlepiej po prostu zrobić zdjęcia i iść dalej. Skorzystaj z metra i przejedz  na Charing Cross skąd będziesz mógł przejść do Trafalgar Square. Najbardziej znany plac w Wielkiej Brytanii i scena wielu demonstracji. Nad placem góruje granitowy pomnik Horatio Nelsona. Dzieci uwielbiają się wspinać na lwy. 

Pospaceruj  po placu i przejdź do, National Gallery jest to  jedno z największych muzeów na świecie. Warto poświęcić co najmniej 2 godziny dla tej galerii. Słyszałem, że istnieje sposób, żeby komputer mapował galerię dla Ciebie w zależności od tego co chciałbyś zobaczyć, ale nie jest to sprawdzona informacja.



W związku że minęło już troszkę czasu proponuje chwilkę oddechu na lunch . Zamiast restauracji, gdzie jesteś zdany na  łaskę szefa kuchni  i długo trzeba czekać na jedzenie, idź do pubu. Są one na każdym rogu, a prawie wszystkie z nich podają także posiłki. Może nie jest tam podawane jedzenia jak w 5-gwiazdkowych restauracjach, ale jest to zwykle dobre podstawowe angielskie jedzenie (jeśli zamówcie groszek, pamiętajcie ze należy do niego dobrać puree). Kto wie, ale na 99% prawdopodobnie na dużym ekranie będzie leciał mecz piłki nożnej.

Po obiedzie, można dojechać metrem do MarbleArch.
Twoim celem będzie „Kącik mówców„ czyli Hyde Park, jest obszarem, gdzie na świeżym powietrzu odbywają się debaty i dyskusje.  Park ten stał  się tradycyjnym miejscem do publicznych wystąpień i dyskusji, jak również głównym miejscem protestów i zgromadzeń w Wielkiej Brytanii.

Z Hyde Park spacerem można przejść do Pałacu Buckingham . Przy pałacu są zwykle tłumy ludzi, wszyscy czekają na zmiany warty, która jest przereklamowana. Z tego co się orientuje pałac można tylko zwiedzać w lecie i bardzo ciężko się tam dostać. Przy pałacu najlepiej zawołać taksówkę żeby móc dostać się do Tower of London (szybciej dojechać metrem, ale taxi pozwoli wam zobaczyć Mall za szyby samochodu). 

Tower trzeba zobaczyć jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych w Londynie. Gdzie indziej można zobaczyć miejsce  najbardziej znanych egzekucji w historii?.Dołącz do jednej z trasy "The Beefeaters ", która będzie bardzo pouczająca i zabawna.

Dobra koniec ze zwiedzaniem i przynudzaniem historią, chociaż ona ciągle będzie nam towarzyszyć.

Odwiedzamy Teatr Globe, szekspirowski Globe Theatre może zapewnić świetną rozrywkę  tak że poczujesz się jak w szesnastowiecznym Londynie. 
Globe jest repliką oryginału z epoki elżbietańskiej gdzie Bard miał premierę wielu swoich sztuk. Produkcje, często wykonywane są w elżbietańskich strojach jak w czasach Szekspira. Sztuki w tym teatrze są najlepszej jakości.

Na tym będziemy musieli zakończyć naszą podróż. Jeśli na coś zostało Ci jeszcze czasu to korzystaj z atrakcji Londynu na maxa. Jeśli nie masz już siły. Cóż, ostrzegałem cię. Chciałem przedstawić Ci najbardziej znane miejsca w Londynie.  Ale jest to trasa która nawet maratończyka może wprawić w zadyszkę, aczkolwiek to nie było moja intencją. 

Jest to wykonalne, jeśli jesteś energiczny.


Szczęśliwej Podróży!

Rowerem po Warmii i Mazurach.


Wakacje cudowny okres wypoczynku i upragnionych wyjazdów. Kocham miesiące urlopowe. Każdy z nas wolny czas spędza zazwyczaj tak jak lubi. Jedni plażują nad Bałtykiem, inni wyjeżdżają za granice. Grunt do spędzać czas tak jak się lubi.


Wyprawa rowerowa to kwintesencja podróży. Każdy kilometr drogi ma swój kolor, zapach i ciężar, który przyjemnie odkłada się w łydkach. Każdy pozostawia po sobie niezatarty ślad.

W tym roku z A. wybraliśmy się na Warmię, Mazury i część Suwalszczyzny.


Przez dwa tygodnie krążyliśmy po drogach, które już od dawna znałem z mapy. Nadal nie jestem w stanie precyzyjnie określić dlaczego właściwie tamte tereny tak mnie zauroczyły. Jest wiele powodów, ale żaden nie jest jednoznacznie mocny. Właściwie mógłbym podzielić je na dwie grupy: umysł i ciało. Do tych grup należą poszczególne elementy, które tworzą cały obraz, albo raczej moje wyobrażenie.



Umysł: las, puszcza, rezerwat, zwierzęta, przestrzeń, niebo, myśli w mojej głowie, zapach drzew iglastych, serdeczność miejscowych, dziwne historie, mieszające się kultury, bliskość granicy, bociany, łąki, wieczorna i poranna mgła i dużo, dużo więcej. Ciało: zgiełk, zakłócanie myśli, gęstość zaludnienia, pęd za uciekającym wciąż czasem, duszące powietrze, ograniczona przestrzeń. Ten podział, też nie w pełni oddaje to, co chciałbym powiedzieć.


Już nie długo kolejna część z wyjazdu na Mazury.

Rowerem po Mazurach, Warmii i Suwalszczyźnie '' Kwiaty''

Rowerem po Mazurach? Dawno na to czekaliśmy z ''A''. To się nie mogło skończyć inaczej. Z tej wycieczki przywiozłem megabajty zdjęć kwiatków, łąk, liści i robaczków. Dużym atutem podróżowania z ''A'' jest to, że można zatrzymać się tam gdzie akurat ma się na to ochotę, a nawet zawrócić, pojechać dalej, a potem znów zawrócić. Taka sytuacja sprzyja wysiadywaniu na łąkach, wdychaniu zapachu sosnowych szyszek, albo po prostu gapieniu się na liście dębu.

Lubimy jeździć razem. Kontemplowanie kolejnej łąki czy fotografowanie przez pół godziny jednego robaka na kwiatku. Ile ona ma do mnie cierpliwości.
Ogromną frajdę sprawia mi robienie zdjęć kwiatów, bo najzwyczajniej w świecie cieszą oko i budzą mnóstwo skojarzeń. Są dowodem na to, że są na tym świecie rzeczy idealne.

Oto moja kolekcja fotokwiatków. Nie jestem żadnym tam fotografem, pstrykam, bo lubię.
















Wiem, że kwiaty fotografuje sporo osób, ale niewiele z nich się do tego przyznaje. W dodatku mam wrażenie, że panom ten temat jest raczej obojętny i to głównie dziewczyny robią zdjęcia kwiatów. Czy może się mylę?
Namawiam, zachęcam i polecam. Fotografujcie kwiaty i dzielcie się swoimi pracami.

Warszawa w jeden dzień

Warszawa na jeden dzień

-Co robicie na weekend?
-pada pytanie.
-Jedziemy na jeden dzień pozwiedzać Warszawę.
-Fajnie a tak poważnie?
- na jeden dzień…
-hymmmm
Tak zazwyczaj trwa mój dialog z osoba która dowiaduje się że robie jakiś wypad gdzieś daleko bez noclegu.


No może z Wrocławia do Warszawy nie jest jakoś bardzo daleko, chociaż bliżej nam do Berlina.
„jednodniówki” czy warto ?

Szczególnie że taki wyjazd kosztuje grosze.
Ostatnio borykając się z brakiem czasu zbieram takie jednodniowe wyjazdy. Był Berlin, Lipsk w rocznice „ Bitwy Narodów”. Teraz padło na Warszawę.

Powiecie bez sensu, pojechać do Warszawy na jeden dzień. To jakieś niedorzeczne jechać 700km w dwie strony i być tylko jeden dzień.
Tak to niedorzeczne, macie rację!
Najważniejsze ze całość zmieściła się w kwocie dwucyfrowej na dwie osoby co dla mnie zawsze jest ważne.

Fajna jednodniówka w Polsce: Kupuj bilety na promocji ( Polski Bus), rób wyjazd w nocy żeby być na rano. Dobrze gospodaruj czasem,  zrób wcześniej plan co będziesz zwiedzał, gdzie jadł, i czy się przemieszczał.

Gdzie tanio jechać na jednodniówka znajdziesz już nie długo w kolejnym poście.

Warszawa w kilka godzin – relacja

Godzina 1:00
Wyjazd z domu nocnym autobusem na dworzec PKS we Wrocławiu. O godzinie 1:40 mamy autobus do Warszawy kupiony za całe 4 zł dla dwóch osób. Podróż przebiega super. Wygodne siedzenia, dużo miejsca. Na bezsenność najlepiej służy surfowanie po Internecie, dzięki darmowemu Wi-fi można dopracować wyjazd.
Fajnie gdzieś jechać tylko z jednym małym plecakiem na dwie osoby. Uroki jednodniówki.

Godzina 7:30
Warszawa w sobotę o tej godzinie śpi. Dojazd do dworca metro Młociny bezproblemowy.
Wschód słońca w Warszawie nie no rozmarzyłem się.

Godzina 7:50
Wsiadamy do metra i jedziemy do centrum. Przejazd powinien zająć 18 min więc spokojnie można kupić bilet 20 min żeby nie przepłacać. Bilet czasowy na Matro w Warszawie to nieporozumienie. Pomysł kasowanie biletów przy wejściu do metra to czyste złodziejstwo kilku minut, szczególnie jak się jest osobą starszą lub niepełnosprawną.  Wiem powiecie że później można przesiąść się w autobus, tramwaj. Aczkolwiek przy bilecie czasowym 20 min jest to bezsensem. Bilet czasowy spełniałby rację bytu przy możliwości przesiadki na inne linie metra których nie ma;( Dla osoby która liczy każdy grosz wydatek 7 zł na przejazd to zdzierstwo.

Godzina 8:10
Jesteśmy w centrum. Szybka kawa , śniadanie i w drogę.
Zaglądamy do informacji turystycznej w PKiN  gdzie dostajemy darmową mapę i kilka ciekawych broszur o tym co dzieje się w mieście.
Klikamy kilka zdjęć w okolicy Pałacu Kultury i udajemy się w stronę Nowego Świata.


Godzina 8:50
Plac  Defilad, ul. Złota, Zgoda, Chmielna i już jesteśmy na Nowym Świecie.
Spacer Nowym Światem pozwala nam nacieszyć się dość ładnym dniem jak na koniec października.
Mamy czas na zrobienie kilku ciekawych zdjęć. Kamienice” pamiętające” czas wojny. Pomnik Kopernika, mijamy budynki UW.
Czas na zwiedzanie zachodzimy do Kościoła Misjonarzy Św. Krzyża, Bazyliki Świętego Krzyża, gdzie spędzamy czas na  podziwiani ów zabytków i robieniu zdjęć. Następnie znajdujemy czas żeby przysiąść na grających ławeczkach.

Godzina 10:00
Czas na kolejny zabytek architektury sakralnej Kościół Wizytek, i odpoczynek przy skwerze J. Twardowskiego. To już w sumie Przedmieście Krakowskie Nowy Świat zostawiliśmy za sobą.
Oczywiście podziwiamy Pałac Prezydencki kilka zdjęć i lecimy dalej.  Podziwiamy kościół św. Anny i korzystamy z punktu widokowego w pobliżu kościoła. Polecam panorama starego miasta z wieży widokowej jest niezapomniana.
Kilka zdjęć Stadionu Narodowego który jest po drugiej stronie Wisły, dziś go nie zwiedzimy.
W planie mamy Zamek Królewski. Na zwiedzanie zamku zaplanujcie sobie minimum 2 godziny ale jest warto. Najtańsze bilety znajdziecie w cenie 22 zł normalny 15 zł ulgowy.  Warto więc nie żałujcie złotówek. Warto szukać promocji w listopadzie zwiedzanie jest darmowe.

Godzina 12:30
Zwiedzamy stare miasto, spacer po uliczkach zachwyca, nowo-staro odbudowane kamienice są ok. Spacer po tej części Warszawy zawsze budzi w nas duże emocje. Robimy multum zdjęć.
Zapalamy lampkę przy pomniku Małego Powstańca i zataczając duże koło Podwalem  wracamy pod kolumnę Zygmunta.
Ulicami Moliera , Fredry kierujemy się w stronę Ogrodu Saskiego i Pomnika Nieznanego Żołnierza.
Krótki odpoczynek w parku na regenerację sił. Odpoczynek podczas wycieczek jednodniowych jest ważny. Pamiętajcie że zwiedzamy jak najwięcej ale nic na siłę.
Następnie zachodzimy do kościoła Świętej Trójcy, i następnie ulica Jasną przechodzimy koło Filharmonii Narodowej dochodząc do ulicy Złotej robimy sobie przerwę na kawę i posiłek.


Godzina 14:30
Robimy szybki przeskok do Pałacu Kultury. Tu mamy zaplanowany wjazd na taras widokowy i wystawę o ochronie środowiska na świecie.  I tu ważne info dla chcących wjechać na 30 piętro Pałacu Kultury. Bilety kosztują 18 zł. Ze względu że nie jest to tanio, warto przy kasie zagadać kilka osób i zorganizować sobie bilet grupowy który kosztuje 10zł os. Nam to zajęło jakieś 15 min i w grupie 16 os zwiedziliśmy taras widokowy prawie 2 razy taniej.
Na wysokość 114 metrów wwożą nas 2 windy. Na 30 piętrze mamy taras widokowy ze wspaniałą panoramą miasta, galerię wewnętrzną  i Salę Gotycką.

Godzina 15:10
Następnie ekspresowo autobusem przemieszczamy się na ulicę Towarowa. Gdzie udajemy się do muzeum Powstania Warszawskiego.  Wstęp wolny jest w niedzielę, zapłacimy tylko za film „Miasto Ruin” 2 zł, my płacimy 14zł za bilet i zwiedzanie muzeum pochłania nas aż do zamknięcia czyli do godziny 18:00.
Spacerem udajemy się z powrotem w kierunku centrum. Po drodze zatrzymujemy się przy ocalałym murze Getta Warszawskiego oraz udajemy się do Synagogi Żydowskiej przy pl. Grzybowskim.

Godzina 19:20
Kolacja, kolacja trzeba cos zjeść żeby mieć siłę na powrót do Wrocławia.
Wieczór spędzamy w miłej restauracji  przy Złotych Tarasach. Takie wyjazdy to nie tylko zabytki i muzea. Czas w kawiarni i dobre jedzenie w restauracji to jeden z wielu uroków takich wyjazdów.

Godzina 22:10
Czas na przejazd metrem do stacji Młociny. Skąd wyruszymy w podróż powrotną do Wrocławia.
Jak zwykle podróż Polskim Busem jest wygodna. Jest czas naładować tablet,  zapisać wszystko co można zapomnieć . Przejazd mija szybko. Na drzemce.

Godzina  4:50
Jesteśmy we Wrocławiu. Idziemy na tramwaj który zawiezie nas do domu.
Szybki prysznic, i do łóżka może złapiemy jeszcze kilka godzin snu. Jest niedziela ale to nie powód by spać do południa.

Tanie bilety Tlk promocja

Kupuj taniej w każdy weekend! 29 marca ruszyła „Weekendowa Biletomania”. PKP Intercity zaoferuje swoim klientom milion biletów w niskich cenach. Bez względu na odległość za przejazd pociągiem TLK pasażer zapłaci 29, a za podróż Expressem InterCity 49 złotych. Oferta będzie dostępna wyłącznie w Internecie, w każdy weekend.
Od 29 marca, w każdy kolejny weekend, PKP Intercity będzie oferować pulę biletów w stałej, niskiej cenie - 29 zł na pociągi Twoich Linii Kolejowych i 49 zł na Expressy InterCity. Bilety w specjalnej, promocyjnej cenie obejmą przejazdy na dowolnej trasie, w wybranym przez pasażera terminie (od poniedziałku do niedzieli). Będą dostępne najwcześniej na 30, a najpóźniej na 7 dni przed planowaną podróżą. Będzie je można kupić od godziny 1:00 w sobotę do godziny 23:30 niedzielę*.

Koszty wycieczki rowerowej na dwa dni


Ostatni weekend , mianowicie 17-18  maja, jak zwykle spędziłem aktywnie. Tradycyjne  leżenie brzuchem do góry, niczym śnięta ryba, jakoś mi średnio leży. Wybór padł dziś na Góry Suche i schronisko "Andrzejówka" – moje ulubione miejsce w Sudetach.


Dlaczego Góry Suche? W porównaniu np, Walimia czy Jakuszyc to miejsce jest jakoś mniej oblegane, przy tym oferuje, prócz górskich atrakcji dużo obszarów do jazdy na rowerze, ładne widoki, możliwość zwiedzenia ciekawych atrakcji turystycznych, wygodnie się jeździ rowerem po mało uczęszczanych trasach.

Dlaczego weekendowa wycieczka?


W góry mam około stu kilkunastu km, co daje max. 1:30 h w miarę spokojnej jazdy w jedną stronę pociągiem kolei dolnośląskich, co kosztuje mnie za bilet 15,40 zł plus 1 zł za rower. Jest to opłacalne jeśli porównamy koszty przejazdu samochodem.



Pogoda była w kratkę, z przelotnymi opadami, jednak wjechaliśmy z Wałbrzycha dość spokojnie i bez problemów dojechaliśmy pociągiem do Wałbrzycha. Z Wałbrzycha już rowerami dotarliśmy do "Andrzejówki". Koszt pokoju 2 os to tylko 35 zł od osoby. Koszty noclegu można zmniejszyć jeśli ktoś lubi spać pod namiotem i pogoda w miarę na to pozwala wtedy zapłacimy ok 20 zł za noc na dwie osoby.

Posiłek w schronisku kosztował mnie 32 zł. W góry trzeba dowieść każdy towar, więc wyższe ceny w tym przypadku nie są sensacją. Śniadanie i kolacje jadłem z własnych zapasów na które przeznaczyłem ok 15 zł na dwie osoby.

Przelotne opady przeczekaliśmy w schronisku, co najciekawsze mimo słabej pogody turystów było dużo, no bo jaki problem, płaszcz przeciwdeszczowy i można wyjść w góry!!! Na szczęście resztę dnia, spędziliśmy na rowerowaniu mieliśmy słońce i ogólnie było bardzo przyjemnie…

W okolicy zwiedziliśmy:
- Klasztor w Krzeszowie
- domy Tkaczy w Chełmsku Sląskim
- skalne miasto w Czechach ale nie wchodziliśmy do środka
- Sokołowsko

W Sokołowsku w bardzo sympatycznej kawiarni wypiliśmy dwie pyszne kawy z ekspresu (2x5zł) oraz zjedliśmy dwa gofry (2x4zł).

Przez dwa dni zrobiliśmy ok 105 km.

Łącznie wyjazd na weekend kosztował mnie 199 zł na 2 osoby. Czy to dużo w porównaniu z sumami jakie niektórzy wydają  na grilowanie nad Odrą z hektolitrami alkoholu?
 
Support : Creating Website | Johny Template | Mas Template
Copyright © 2011. O podróżach i nie tylko... - All Rights Reserved
Template Created by Creating Website Published by Mas Template
Proudly powered by Blogger